Czy warto odwlekać decyzje finansowe na dalszą nieokreśloną przyszłość?

Czy skutki braku decyzji mogą być równie bolesne, jak decydowanie w trudnej  sytuacji?

Historia Joanny: Joanna wyprowadziła się od Gawła. Miała 2 torby ubrań, dziecko pod ręką,  180 zł na koncie,  55 000 długu.  Prowadziła   skromną działalność gospodarczą.  Gaweł  został z ich dobytkiem:  mieszkaniem, samochodem,   firmą,  przyzwoitymi   zleceniami  i… też kwotą  55 000 długu.

Joanna była w kiepskim stanie psychicznym, toteż  nie  potrafiła walczyć o swój udział w majątku. Zrezygnowała ze wszystkiego dla świętego spokoju. Miała też nadzieję, że Gaweł doceni jej podejście do kwestii finansowej. Chciała tylko tego, aby Gaweł sprzedał samochód warty 35.000  zł  i podzielił się uzyskaną kwotą . Niestety nie zgodził się. Finał tej historii był taki, że Gaweł przez pół roku zdążył, wszystko rozsprzedać pod pretekstem spłaty zobowiązań a długów nie spłacił. Uzyskane kwoty roztrwonił na swoje potrzeby. Natomiast samochód został sprzedany przez komornika.

Połowa samochodu  Joanny  wróciła do niej pod postacią jego zaległych alimentów,

W tamtym momencie  było  już tak dużo zaległości alimentacyjnych, że brakło uzyskanej  kwoty na  spłatę całych alimentów.  Joanna nie wniosła do sądu pozwu o podział majątku,  bo  po 6-ciu miesiącach nie było się już czym dzielić.

Wnioski

  1. Jak widać Gaweł nie jest szlachetny w postępowaniu w sprawach finansowych. Ma odmienny sposób pojmowania tego, czym jest  prawo do wspólnego majątku.
  2. Można mieć uzasadnione obawy co do jego sposobu pojmowania podziału. Taka postawa rodzi uzasadnioną obawę, że partner będzie chciał ukryć składniki wspólnego majątku, albo jak w tym przypadku roztrwoni go na swoje zachcianki.
  3. Joanna jest przykładem osoby wycofanej  i uległej, która dla świętego spokoju jest w stanie ponieść znaczne straty finansowe, ale czy to cokolwiek daje? Gaweł i tak będzie ją  obwiniał i nigdy nie powie, że zachowała się honorowo…
  4. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że Joanna zachowuje się przyzwoicie i ma nadzieję, że Gaweł  doceni  jej szlachetny charakter. Gaweł natomiast jest egoistą i mniej lub bardziej „ doi frajera”

Porady:

  1. Marianna Garus www.finanse-po-rozwodzie.plJak widać z nieuczciwym partnerem nie warto iść na polubowny układ i odkładać pewne rzeczy na jakąś  nieokreśloną  przyszłość. Ponieważ Gaweł przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy. Jemu wolno wszystko i ma pełne przyzwolenie na dysponowanie  całym majątkiem,  postępuje bezwzględnie z Joanną i ich dzieckiem.
  2. Zawsze zalecam rozmowę i spisywanie na papierze wspólnych ustaleń, ale należy pamiętać, że do rozmowy oraz wypracowania  kompromisu potrzebny jest  uczciwy partner, którym Gaweł  nie jest. Dlatego tego typu ustalenia warto potwierdzić notarialnie.
  3. W przypadku braku porozumie zalecam zwrócić się do mediatora czy prawnika, który dla Joanny w tych okolicznościach byłby dodatkowym oparciem w jej dramatycznej sytuacji psychicznej.
  4. Joanna musi pamiętać, że nie jest sama. Jest odpowiedzialna na ich wspólne dziecko. Wzięła na siebie obowiązek  stałej opieki nad córką, dlatego powinna  kierować się dobrem dziecka i troską o ich wspólną  przyszłość.

Na wszystko jest sposób na wszystko jest rada, ale tym a dodam :
brak decyzja to też decyzja – tak samo rodzi skutki…